Anioły mojej córki Marty

piątek, 11 lutego 2011

Gwiazdki styczniowe

Trochę te gwiazdeczki spóźnione, z mojej winy, przyznam się bez bicia ;) Miałam problem z uszyciem swojej. Ślubny mówi, że mam aptekarskie oko tzn. że mogę szyc i to bardzo dobrze, na oko ale wyliczanie mi nie wychodzi i czasem mnie to dobija a jak jeszcze dojdzie fakt, że dane w "Lenie" są nieźle pokiełbaszone... to wyłazi mi misz masz i szyję co najmniej trzy wersje zanim wyjdzie ta poprawna... dobra nie chce mi się narzekac mam coś ostatnio zły czas.
Na pierwszym miejscu zdjęcie Tosinego bloku nazwałam go " Różane krzewy" ( w gazetce nazywał się "śniegowa kula" ) idealnie uszyty w przepięknych kolorach...
Blok Grażki, wszystkie one wyglądają dzisiaj jak krzewy obsypane kwieciem albo rabatki :):)

A to mój, nie jestem z niego zadowolona, ale postanowiłam zostawić tę już trzecią wersję (nie miałam siły męczyć się dalej w końcu szycie miało byc przyjemnością)


A tutaj Reniowe "Borówkowe krzewy" :):) (Ona sama wymyśliła tytuł ;))fajny)


Piąte zdjęcie, to gwiazdka Zosi również pełna kwiecia :):):)


I jej zaległy blok grudniowy


Nie napisałam wiele ale znowu trochę chorowałam, nie tylko ja zresztą, reszta rodzinki również miała kłopoty, pogoda w kratkę to i zdrowie w kratkę :):):) I szybciej się męczę.
Serdecznie pozdrawiam obecnych pod moją nieobecność :):):)